Rejsy morskie-przygoda życia, próba sił...Rejs morski.

Dawno temu, słyszałem historię koleżanki, która pojechała na swój pierwszy rejs,  po powrocie na pytanie, jak było Magda odpowiedziała "Hmm..... no wiesz ..... morze, morze i morze, ale fajnie było ... " Osobiście nie znalazłem lepszego miejsca na odpoczynek, wyciszenie i kompletne oderwanie od rzeczywistości. Trzeba to przeżyć, by móc zrozumieć i poczuć magię morza...
To tyle romantycznego pisania... Przejdźmy do pragmatyzmu: na jachcie nie ma demokracji, wszystko i wszyscy mają swoje miejsce, nie dyskutuje się z kapitanem i oficerami, gdy buja i jest Ci niedobrze, musisz być twardy, rzygasz (tylko nie w gary w kambuzie) i pracujesz dalej (po trzech dniach przechodzi, to czas adaptacji błędnika), wychodzisz na wachtę (przecież ktoś musi sterować), fantastyczne miejsce na sprawdzenie samego siebie. Ile jest we mnie egoizmu, silnej - słabej woli?

2019  HKZM Szkuner obozy i szkolenia żeglarskie od 1991 r